Meczet Qaboosa, zwany Welkim został wybudowany w 2001 roku i był budowany przez 5 lat na zlecenie Sułtana Qaboosa bin Saida. Sam sułtan, zmarły w 2020 roku, podczas swoich 50 letnich rządów zasłynął jako mądry przywódca i dzisiejszy Oman to jemu zawdzięcza świetność. Meczet ma 4 mniejsze minarety, jeden duży. Otoczony jest na bieżąco pielęgnowaną zielenią i pięknymi o tej porze roku kwiatami. Wszystko tu jest perfekcyjnie wykonane i dopasowane.
Najpierw zwiedziliśmy salę dla kobiet na 800 osób,
potem przeszliśmy do głównej części przeznaczonej dla mężczyzn na 6,5 tys. Otaczał nas wszechobecny przepych: mozajki, wielkie przebogate żyrandole. Tu z najduje się drugi obecnie na świecie największy robiony ręcznie dywan.
Po zwiedzeniu meczetu udaliśmy się na krótki odpoczynek w Hotelu Intercity.
Po krótkim spaniu wyruszyliśmy na zwiedzanie Muscatu. Pierwszym punktem była nowoczesna Królewska Opera wybudowana w 2007 r., pierwsza w świecie arabskim. Oczywiście za sprawną Sułtana Qaboosa. Podobno charakteryzuje się wspaniałą akustyką. Sprowadzani są tu artyści z całego świata. Opera otoczona jest marmurowym placem z kwietnikami barwnych petunii (kwitną tylko zimą). W pobliżu kafejka.
Przez góry, które przecina wijaca się serpentynami autostrada udaliśmy się do najstaszej części Muscatu (Muscat rozciąga się na długości ok. 60 km). Muscat w 1507 r. założyli Portugalczycy. i nazwa pochodzi od znanego słodkiego trunku. Muskat "zatopiony" był w górach. Kiedyś można było dostać się tu tylko od strony morza. Na górskich szczytach znajdują się poportugalskie wieże strażnicze.
W pierwszej kolejności odwiedziliśmy pełen przepychu pałac Sułtana Qaboosa.
Potem udaliśmy się do tutejszej starówki Mutrah. W porcie zacumowany był statek sułtana.
Odwiedziliśmy tutejszy Suk, w którym największe zainteresowanie budziły w nas kadzidła, zioła.
Udaliśmy się na kolację, której podstawę stanowił ryż z mniej lub bardziej pikantnymi przyprawami, mięso jagniecie, też z przyprawami (szuwa - patrz post Tytułem wstępu), do tego była sałatka z cebulą i ostra przyprawa dodatkowo do smaku, słodka, z miętą gorąca herbata. Na deser rodzaj budyniu z kokosową posypką.
Podziękowaliśmy ślicznie szukran (dziękuję) i udaliśmy się na zasłużony odpoczynek do hotelu.
Na koniec jeszcze kilka informacji.
Pierwsza dotycząca ubioru. Mężczyźni noszą tu diszdasze (galabija). Jest tradycyjny ubiór omanczykow. Najczęściej ma kolor biały. Wyzsi urzędnicy noszą ja kolorze beżowym. W okolicy szyi i klatki piersiowej zwisa faruha - frędzel, który skropiony olejkami wonnymi służy do... do wąchania. Na głowie noszą kema lub turban.
Druga informacja to waluta. Walutą jest rial omanski: 1 OMR = 1000 Baisa. 1 OMR = 2,6 $. OMR jest trzecią najsilniejszą waluta świata po kuwejckiej, bahrajnskiej.
Na banktonach oczywiście widnieje Sułtan Qaboos.



























































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz